O leczeniu SM i chorobie

Dodane: 08-09-2016 07:34
O leczeniu SM i chorobie Stwardnienie rozsiane to okropna choroba. Odpowiednie leczenie sm może przynieść choremu ulgę w cierpieniu i jest szansa, że powstrzyma rozwijanie się choroby. Na szybko o leczeniu stwardnienia rozsianego.

Jakie leczenie będzie dobre w przypadku SM?

Leczenie stwardnienia rozsianego nie jest oczywiście na tyle skuteczne, abyśmy mogli dzięki niemu powrócić do pełnego zdrowia. Taka choroba jest niezwykle poważnym schorzeniem i każdy, kto na nią choruje musi pogodzić się z tym, że nie można się jej całkowicie pozbyć. Powinniśmy jednak wiedzieć, że istnieje wiele terapii, które pomogą nam nieco lepiej się poczuć.

W zależności od danego miejsca oraz specjalisty, propozycji leczenia może być bardzo wiele i często zależą one także od konkretnego przypadku. Warto jednak zawsze zgłosić się po pomoc, ponieważ dzięki niej odzyskamy częściową sprawność i będziemy mogli w miarę normalnie funkcjonować. Nie ma oczywiście jednak odpowiedniej terapii, a w każdym przypadku poskutkować może co innego.


Zachorowania na SM a szerokość geograficzna

Częstotliwość zachorować na SM jest bardzo zróżnicowana z geograficznego punktu widzenia. Z danych zebranych na przestrzeni lat wynika, że ryzyko zachorowania na SM jest tym większe im dalej od równika. Znaczenie może mieć wiele czynników, np. klimatyczne, dietetyczne, ekspozycja na promieniowanie słoneczne, czynniki genetyczne i zakaźne.

Pierwsze objawy zachorowania występują pomiędzy 15 a 60 rokiem życia, rzadko jest to przed lub po tym czasie. Kobiety ponad dwa razy częściej chorują na stwardnienie rozsiane. W przypadku zachorowań po 50 roku życia stosunek ten się wyrównuje.


Co powoduje SM

O wywoływanie stwardnienia rozsianego podejrzewanych jest wiele czynników zewnętrznych oraz genetycznych. Do końca nie wiadomo, które z nich faktycznie odpowiedzialne są za wywoływanie tej choroby. Lekarze podejrzewają, że może być to połączenie wielu różnych czynników.

Popularną teorią jest, ze SM wywoływane jest opóźnioną reakcją układu immunologicznego na utajone zakażenie retrowirusami. Inną zaś teorią jest powiązanie liczby zachorowań z odległością od równika, a co za tym idzie ekspozycją na działanie słońca, które pomaga w syntezie witaminy D w naszym ciele. Jest jeszcze wiele teorii mniej lub bardziej prawdopodobnych. Jednak jedno jest pewne, póki nie znajdziemy prawdziwej przyczyny choroby, to ciężko będzie z nią skutecznie walczyć.